niedziela, 7 września 2008

Wałęsa się znalazł... :|

"Solidarność! Solidarność!" - Kurczowo wykrzykiwał mózg Przemeqq'a, kiedy ten próbował wbić w niego tajniki tkanki okrywającej.
"Merystemy już we mnie wmusiłeś! Pierdolę, nie robię!" - zarzekł się. I rady nie było. Reszta tkanek pozostała na dzień jutrzejszy. Bo przecież z własnym mózgiem to się Przemeqq spierać nie będzie...
"Do połowy września budowa komórki, tkanki i organy roślinne" - wykrzyknął Przemeqq, próbujący znaleść jakiś kompromis, który byłoby mu na rękę. I tak nie znał dalszych wymagań olimpijskich, które miały ukazać się właśnie po tymże terminie. Wtedy to ułoży sobie szyderczy plan zajęć i zbojkotuje strajkujący mózg! Nie ma "nie robię."! Koniec dobrych czasów...
*****************
Dni kilkaż w przeszłość autor poczuł nieodpartą chęć czynnego trenowania określonej dyscypliny sportu. Jako, że sprawności Przemeqq'owi pozazdrościć mógłby niejeden pajęczak padło na... koszykówkę. Zaopatrzony w anty-potowe frotki i kilka czystych koszulek prekursor zdrowego trybu życia rusza w bój. Od jutra... ;)

Żeby się tylko nie połamać :|

Brak komentarzy: