Dni jak ten utwierdzają mnie w przekonaniu, że Bóg nie istnieje. Nie istnieje sprawiedliwość, istnieje tylko nienawiść, żądza przemocy i wulgarność. Nie ważne co się wydarzyło, bo to za wcześnie. Ważne, że nic nigdy nie było dobrze i nigdy nie będzie...
Mam problemy z oddychaniem spowodowane nadmiernym zdenerwowaniem. Chyba powinienem zarejestrować się na konsultację do psychiatry. Muszę kontrolować swoje zdenerowanie w chwilach krytycznych. Ale w jaki sposób pozostać spokojnym widząc pięść ojca wędrującą ku twarzy matki?
Gdzie jest ten Bóg?!
wtorek, 5 sierpnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
to nei Ty powinienes udac sie na konsultacje do psychiatry tylko Twoj ojciec ;/ zareagowales tak jak zareagowalby kazdy. nei wiem co powiedziec by Cie pocieszyc bo i chyba nie ma takich slow powiem, ale rozumiem Cie bo tez mam w domu srednio
Prześlij komentarz