Doszedłem do wniosku, że nie potrafię zdefiniować słowa 'odpoczynek'. Tzn. może potrafię, ale nie jest to definicja stereotypowa. Bo to już reguła, że u mnie wszystko jest na odwrót. Otóż, Przemeqq to taki wymyślny, wymierający gatunek, który najpełniej wypoczywa z książką w ręku ;]. Wiem, zdaję sobie z tego sprawę i nawet akceptuję wypowiedzi, że powinienem urodzić się jakieś 200 lat wcześniej ( xD ) ale jak widać mój okres hibernacji nieco się przesunął.
I w ten sposób zyskałem sobie w domu miano 'spokojnego staruszka'. Swoją drogą przypomniał mi się w tej chwili fragment autobiografii Jana Kochanowskiego, który to opisał siebie w niemalże identyczny sposób ;]. Trochę żałuje, że nie zostałem obdarzonym jego talentem literackim ale jak widać stworzono mnie do celów ściślejszych. Może zyskam choć ułamek jego uznania, tyle że w środowisku medycznym ;]. Bo napewno nie zamierzam poprzestać na etapie ukończenia studiów. W mojej głowie snują się dalekosiężne plany dalszego kształcenia, może nawet własnych badań... A jeżeliby w tej chwili pójść nieco filozoficznym szlakiem to każdy człowiek na początku zakłada, że jego życie będzie najpełniejsze oraz zostanie zapamiętany przez przyszłe pokolenia. Jednak nie sztuką jest o tym marzyć... sztuką jest tego dokonać...
Sylawia: Myślisz, że chłopiec w tym roku kończący gimnazjum i zaledwie zaczytany z zamiłowaniem w medyczne książki, aczkolwiek już snujący plany co do swojej przyszłości i Ty znajdziemy jakieś wspólne tematy? ;]
niedziela, 10 sierpnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Przeciez nie wiesz kim jestem,wiec nie wiesz rowniez,czy znajdziemy wspolne tematy.Nie mam swojego bloga,dlatego podalam swoje gg.Bede kibicowac w drodze na medycyne i odwiedzac twojego bloga.pozdrawiam
dzięki, napewno się odezwę :)
Prześlij komentarz