sobota, 2 sierpnia 2008

Staw promienno-nadgarstkowy...

przez ostatnie dni dokucza mi coraz bardziej. Według niepotwierdzonych pogłosek to tylko jego przesilenie spowodowane natłokiem dosyć wyczerpujących dla dłoni prac domowych, jednak ja skłaniam się również ku bliżej nieokreślonemu stanowi zapalnemu. Puki co ruch mojej dłoni został radykalnie ograniczony. Lewej dłonii... dobrze, że przynajmniej nie utraciłem zdolności pisania ;) Ja to jestem zajebisty... we wszystkim znajdę dobre strony prawda? ;]

Brak komentarzy: