poniedziałek, 28 lipca 2008
Trawnik-srawnik
Padam na twarz. 2,5 godziny męczenia się z wykaszarką. Kiedy skończyłem nie mogłem poznać się w lustrze. Nie dałem rady nawet od razu wejść pod prysznic. Dopiero po 30 minutach odzyskałem nieco sił. Wiem jedno - jutro czekają mnie oooosssstrrree zakwasy. Oj tak, kwas mlekowy będzie się lał hektolitrami. Będę jak Milka albo Terravita!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz